Storytelling w skrócie? To taki marketingowy Kopciuszek, który mieszka w pałacu niejednego PR-owca i od kilku lat robi szałową karierę w reklamie. Jak udało mu się dojść do niesłabnącej sławy i zaskarbić sobie względy reklamowych odbiorców?

Storytelling wzbudza emocje

storytelling

Opowiadając dobrą historię angażujesz ludzi, sprawiasz, że na chwilę oderwą się od swoich spraw i wtopią się w stworzoną opowieść. Im więcej emocji wzbudzisz, tym lepsze osiągniesz rezultaty. Pamiętasz gdy jako dziecko byłeś zły na nikczemną macochę Kopciuszka? A jak cieszyłeś się, gdy Kopciuszek mimo zakazu śmignął w super kiecce na bal? Jasne, że pamiętasz! Właśnie dlatego, że bohaterowie tej bajki wywołali u Ciebie skrajne emocje, a cała historia zawierała klucze do Twojego zaangażowania.

Klucze zaangażowania

Sally Hogshead wydała książkę pod tytułem „Zafascynuj ich!”. Wymienia w niej 7 kluczy, jakie powinna zawierać dobra historia, tak aby stała się niezwykle wciągająca i zyskała wielu odbiorców. Siódemka „złotych środków” na angażujący przekaz jest stale wykorzystywana nie tylko w pisanych powieściach, ale również we wszelkich przekazach marketingowych:

  • tajemnica – och, cóż za cudowne uczucie wiedzieć jako jedyny, że to Kopciuszek jest tajemniczą księżniczką!)
  • pożądanie – jeśli zbudujesz napięcie, odbiorca będzie niecierpliwie oczekiwał momentu, w którym stanie się coś ważnego i nic nie będzie go w stanie od tego odciągnąć)
  • prestiż – każdy z nas (świadomie lub mniej) aspiruje do bycia kimś ważnym, pokaż że można to osiągnąć, a zjednasz sobie rzesze fanów)
  • władza poczucie władzy to coś co nas, gatunek ludzi szczególnie kręci, stąd też olbrzymia ilość haseł reklamowych bazuje właśnie na niej: „Kontroluj grę”, „Pokonaj przeziębienie!”)
  • alarm – zareaguj szybko, bo nie będzie już takiej okazji! Prymitywne, ale działa.
  • występek – nie ukrywajmy, kręci nas jak inni upadają. Zwłaszcza jeśli Harry Potter wreszcie pozbywa się Voldemorta:)
  • zaufanie – zaskarb sobie ufność, a później będzie z górki. Wierni fani, czytelnicy czy odbiorcy Twoich przekazów to cenny nabytek. Nie przejmuj się jednak jeśli nie trafisz w gust wszystkich, to po prostu niemożliwe.

Opiera się na monomicie

storytelling

Oprócz silnego oddziaływania na nasze emocje storytelling ma tak dużą siłę rażenia, ponieważ jest zbudowany na wyjątkowo mocnym szkielecie. Monomit to właśnie „kręgosłup” opowieści, który znamy już od dzieciństwa. Na nim napisano „Harrego Pottera”, omawianego już wcześniej „Kopciuszka”, i według jego zasad Luke Skywalker rozprawił się z Imperatorem.

Tym co lubimy w reklamach czy książkach jest motyw podróży głównych bohaterów. Ich rozwój nadchodzący z biegiem czasu, zmagania z przeciwnościami losu, a wreszcie ostateczne starcie z wrogiem (bo czymże byłaby dobra opowieść bez czarnego charateru)! Tym charakteryzuje się monomit i to sprzedaje storytelling.

„Monomit: motyw podróży, motyw próby, element kulminacyjny, tryumf bądź upadek głównego bohatera”

— stałe segmenty monomitu

Jak już wdrożysz się w ustalony schemat monomitu, zaczniesz go dostrzegać w wielu ciekawych reklamach i opowieściach, z którymi spotykasz się na co dzień. Zauważysz, że genialnie współgra z zamierzeniem wzbudzenia emocji i nadaje wyjątkowego charakteru. Spójrz na reklamę P&G nakręconą z okazji londyńskiej olimpiady, która jest bardzo szablonowa, ale trafia w punkt i daje się zapamiętać:

Pamiętając o emocjach i zbudowaniu swej opowieści na monomicie, nie ważne czy piszesz książkę czy tworzysz spot reklamowy dla nowego produktu, niewątpliwie zaskarbisz sobie uwagę odbiorców. Storytelling może być świetną zabawą i sposobem na osiągnięcie celu w niewymuszony sposób. Dodatkowo Twoi odbiorcy będą Ci wdzięczni za dawkę emocji, która otrząśnie ich z letargu szarej rzeczywistości.

 

 

Obecnie brak komentarzy