E-commerce, a więc dziś będzie o zakupach! Spokojnie Panowie, nie będzie tak źle. Chcemy pochylić się nad coraz głośniejszą plotką, iż sklepy internetowe zdmuchną z rynku tradycyjnych, stacjonarnych sprzedawców.

Rosnąca potęga e-commerce

Już w latach 80-tych w stanach Zjednoczonych dojrzano potencjał wykorzystania Internetu w celach handlowych. Jednak jak to zawsze bywa, gdy mówimy o przeszłości, pierwsze sklepy internetowe nie mogłyby konkurować ze swoimi dzisiejszymi braćmi. Pierwsze e-sklepy nie umożliwiały bowiem składania zamówień poprzez formularz, a „koszyk” był i owszem, ale tylko w domowej, kuchennej szafce. Zamówień dokonywało się poprzez telefon. W zasadzie był on jedynym kanałem komunikacji między sprzedawcą, a klientem.

W Polsce handel elektroniczny zaczął rozwijać się od powstania Allegro Dla ciekawskich załączamy grafikę, która przenosi nas 16 lat wstecz w dziejach najpopularniejszej platformy zakupowej dzisiejszych czasów.

polski e-commerce

Tak wyglądało allegro w 2000r

W ciągu 16 lat od swoich narodzin Allegro dorobiło się ponad 14 milionów użytkowników, a rynek sprzedaży internetowej rozrósł się do gigantycznych rozmiarów. Co więc tak nas przyciąga do zakupów on-line?

W internecie szybciej i taniej

Jednym z głównych powodów jakimi kierujemy się przy dokonywaniu zakupów w sieci jest ich prostota i szybkość. O tym, że jesteśmy zaganiani nie musimy nikomu przypominać. Łatwiej jest więc usiąść przed ekran komputera, jednocześnie oglądając mecz (bo przecież Polacy na Euro!) i gotując wodę na herbatę, a przy tym kupić nowe buty, bo przecież stare się już rozleciały. W dodatku w przerwie przed drugą połową meczu, zdążymy porównać ceny w różnych sklepach internetowych, dostać rabat na pierwsze zakupy on-line i zniżkę dla klientów internetowych. Żyć nie umierać. Po co więc chodzić po sklepach na mieście?

Jednak nie wszystko kupujemy on-line

E-commerce w sprzedaży jedzenia

Produkty spożywcze dopiero raczkują w e-commerce

Pomimo wielu korzyści płynących z internetowych zakupów, nie jesteśmy już tacy skorzy do wygodnictwa, jeśli w grę wchodzi zakup jedzenia. Wolimy pofatygować się do marketu i niczym nasi przodkowie, zapolować na najbardziej smakowite jedzonko. Zaskakujące jest to nasze przywiązanie do „dotykania” produktów również w sferze odzieży. Jednak tutaj wygrywają Panie, które potrafią przejść całe centrum handlowe, aby na pewno kupić najlepszą kreację na wieczór. Bo przecież w sklepie na drugim piętrze, podobna sukienka leżała o niebo lepiej.

E-commerce nie zagraża tradycyjnym formom sprzedaży

e-commerce-1214144_1280

Sklepy internetowe mają ogromne plusy

Wbrew pozorom coraz większa popularność sprzedaży internetowej w cale nie zagraża istnieniu stacjonarnych sklepów. Jak na razie funkcjonują one bowiem w swoistej symbiozie. Znasz kogoś kto potrafi sprawdzić produkty w sieciówce, a następnie kupić je w internecie, lub na odwrót? My owszem! Sami podobnie działamy. Wiedzą o tym również specjaliści od sprzedaży i rozróżniają sprzedaż on-line od sprzedaży off-line. Obydwie formy proponują indywidualne korzyści, dostosowujące się pod swoich klientów.

„Łączenie e-commerce ze sklepem stacjonarnym daje najlepsze korzyści”

Trzeba jednak wziąć pod uwagę rosnącą liczbę zakupów dokonywanych przez internet. Zwłaszcza jeśli rośnie z roku na rok. Za zakupami on-line niewątpliwie przemawiają:

  • globalność oferty (sklep stacjonarny choćby i najlepiej zlokalizowany nie ma tak dużego zasięgu)
  • zakupy 24h na dobę (sprzedaży on-line nie ograniczają godziny otwarcia, działa cały czas)
  • lepsza widoczność towarów (każdy produkt w internecie gra główną rolę i nie zgubi się w natłoku asortymentu)

Widzisz więc Drogi Czytelniku, że Internet wkrada się wszędzie. Ciekawe co nas czeka za kolejne 16 lat rozwoju sprzedaży internetowej… Może zalety e-commerce jednak wezmą górę nad tradycyjnymi metodami sprzedaży i nawet jedzenie zawsze będziemy kupować tylko on-line.

Obecnie brak komentarzy