Wizerunek firmy w sieci to bardzo często zupełnie pierwsze wrażenie jakie budujemy w relacji z klientem. Może budować się powoli, z biegiem lat istnienia firmy lub w trybie przyspieszonym zgodnie z działaniami jakie podejmiemy. Paradoksalnie jest tworem, który pojawia się nawet wtedy, gdy o niego nie zabiegamy. Jednak pozbawiony kontroli może bardzo szybko przerodzić się w antyreklamę firmy. Co więc  robić, aby bez dużych nakładów czasu i pieniędzy ochronić swój wizerunek przed niekorzystnymi zmianami?

Po pierwsze: Samokontrola

Nie bój się, w cale nie musisz spędzać dużo czasu nad kontrolowaniem tego co o Tobie mówią w sieci. Nawet jeśli prowadzisz dużą firmę, z mocno wyrobioną marką, nie musi to być w cale kosztowne i pracochłonne. Na rynku istnieje wiele narzędzi do monitoringu internetu i Social Media. Takim przykładem może być np. Brand24, który pomaga wyszperać z sieci wszystkie (i to dosłownie) wzmianki o Twoim biznesie! Dzięki temu możesz szybko reagować i kontrolować jak ewoluuje Twój wizerunek.

Oczywiście bez wsparcia specjalistycznych narzędzi też da się w sporym stopniu kontrolować opinie na temat Twojej firmy. Jeśli jesteś małym przedsiębiorcom, który dopiero zaczyna działalność i koszt 149 zł miesięcznie Cię przerasta, możesz poradzić sobie stosując się do poniższych zasad:

  1. Dodaj swoją wizytówkę w Google Moja Firma i poproś o opinie swoich Klientów: istnieje duże prawdopodobieństwo, że zadowolony Klient poświęci kilka minut, aby polecić Cię innym!
  2. Włącz opinie na firmowym fanpage’u: już nawet 2,3 opinie sprawiają, że wizerunek firmy w sieci nabiera bardziej realnego wymiaru. Wiąże się to z zasadą społecznego dowodu słuszności, bo wolimy to co polecają inni!
  3. Reaguj na negatywne komentarze: bo pozbawione Twojej reakcji nie budują dobrego wrażenia. Nikt nie lubi jak wytyka mu się błędy, ale pamiętaj, że jesteś tylko człowiekiem i masz do nich prawo 🙂 Jeśli w spokojny sposób, nikogo nie obrażając odpiszesz na taki komentarz, dasz innym ludziom poczucie, że kontrolujesz swoją firmę i zależy Ci na klientach.

Po drugie: Systematyczność

Zdarzyło Ci się wejść na stronę jakiejś firmy, która w zakładce aktualności miała wpisy sprzed 2 lat? Mi ciągle się to zdarza… i wpływa na moją ocenę o takowej działalności. Zastanawiam się wtedy czy firma ta, aby na pewno jeszcze funkcjonuje. Rozważam to czy czasem nie upadła, a strona żyje sobie w sieci niczym pomnik ku jej pamięci, który zniknie w momencie wygaśnięcia domeny. W końcu nazwa „aktualności” do czegoś zobowiązuje.

„Jeśli nie masz czasu na aktualizacje swojej strony www, usuń zakładkę aktualności”

— brak aktualności jest lepszy niż ich przeterminowanie

Wizerunek firmy w sieci nieźle obrywa jeśli swoje aktualności prowadzisz niesystematycznie. Sama jestem tego przykładem. Widzisz przecież, że poprzedzający ten wpis artykuł pojawił się 22 maja. Mogłabym w ogóle się do tego nie odnieść, albo zacząć się wielce tłumaczyć, że to nie moja wina, że czasu nie było, że firma miała inne projekty do zrealizowania… a ja przyznam się wprost: Nie mogłam przebić się przez brak weny i uznałam, że lepiej nie dodawać nic, niż męczyć siebie i Was artykułami pisanymi z przymusu. Ratuje mnie jedynie to, iż znajdujemy się na blogu, a nie w aktualnościach firmy ;P

Po trzecie: Solidność

Cokolwiek robisz, produkujesz, udostępniasz i dzielisz z Klientami – wykonuj solidnie. Mam wrażenie, że obecnie wiele firm działa na zasadzie sprzedaj i zapomnij. To najgorsza polityka jaka bardzo szybko zemści się na wizerunku firmy. Na niewiele zdadzą się systematyczne wpisy i rezolutne odpowiedzi pozostawione pod komentarzem niezadowolonego Klienta jeśli nie będziesz dbał o jakość swoich usług.

Pamiętaj, że najlepszy wizerunek budujesz swoim nastawieniem do pracy. Rozwijaj swoje umiejętności, wyznaczaj cele i pokonuj swoje słabości. Jeśli solidnie podejdziesz do wykonywanych działań, a dodatkowo połączysz je z systematyką i samokontrolą, nie wierzę, że będziesz narzekał na słaby wizerunek swojej firmy w sieci.

There are currently no comments.